|
niedziela, 11 kwietnia 2010
Kryzys władzy rodzicielskiej
Wiele razy przytaczam na tym blogu różnego rodzaju badania oraz statystyki i tak też chciałbym zrobić tym razem. Staram się na bieżąco zapoznawać się z różnego rodzaju badaniami aby mieć lepszy stan wiedzy o tym, co obecnie dzieje się na świecie. Bardzo zadziwiła mnie więc informacja o tym, że aż połowa dzieci nie uznaje autorytetu rodziców i nie chcą one słuchać swojej matki czy też ojca. Wiem o tym z własnego doświadczenia, że rodzice są niezwykle ważnymi osobami, dlatego taka informacja wydaje mi się zatrważająca bowiem ja nie wyobrażam sobie tego, że mógłbym traktować mojego rodzica jak kogoś napotkanego na ulicy, a tak podobno uważa duża grupa dzieci. Statystyki cały czas się pogarszają, co może być wynikiem złych informacji podawanych przez pytane na ulicy dzieci, ale nie można zapomnieć, że takie wyznanie nie jest niczym łatwym. Bardzo więc chciałbym zwrócić uwagę na to, że jeżeli rodzic nie jest dla swojego dziecka autorytetem, to kto nim tak właściwie jest? Gwiazda z telewizji, która często swoim brakiem wiedzy dorównuje uczniom szkół podstawowych, nic tym uczniom nie ujmując. Informacja przekazywana przez statystyki wcale nie jest interesująca. Jest ona szokująca i praktycznie nie do zaakceptowania, dlatego należy czynić jakieś kroki na celu przywrócenia dobrych kontaktów w relacji rodzic-dziecko. Niespełna połowa polskich dzieci w wieku od dwunastu do szesnastu lat, które uznały, że rodzic nie jest dla nich autorytetem jest tak na prawdę narażona na to, że nie będzie poradzić sobie w życiu z rzeczywistością. Jak dla mnie to wszystko jest bardzo zadziwiające i pisząc ten artykuł jestem mocno zdegustowany. Mam jednak cały czas nadzieję, że nie są to prawdziwe dane, bo świadczyłoby to o tym, że żyjemy w coraz to głupszym społeczeństwie. Liczę na to, że te dane nijak mają się do rzeczywistości i zostały mocno zmanipulowane, więc nie doświadczymy efektów wychowywania się dzieci na własną rękę bez żadnych autorytetów, bo takie coś na pewno jest złą drogą. Istotne w rozwoju każdego człowieka jest to, aby poznawać to, co jest dobre i to, co jest złe oraz rozróżniać te dwie wartości i wybierać zawsze to, co jest dobre – dla tych, co nie mają żadnych autorytetów i wartości nie jest to wcale takie proste jak dla przeciętnego człowieka.
czwartek, 03 grudnia 2009
Groby - długo po święcie zmarłych
Wczoraj, w związku z tym, że miałam dość konkretne zagraniczne plany zawodowe w ostatnim miesiącu, odwiedzałam groby. Generalnie nie lubię święta zmarłych, to chyba najbardziej bezsensowne święto jakie można było wymyślić. No niby racja, że warto poświęcić odrobinę czasu na zadumę nad przemijaniem, wspomnieć bliskich, którzy zmarli, przypomnieć sobie jaki mieli wpływ na nasze życie, i zastanowić się w tym kontekście jaki my chcemy mieć wpływ na życie innych. Niby racja, że warto, żeby był jakiś wolny dzień, żeby móc wybrać się na mogiły zmarłych, które są daleko od domu, a korzystając z tego odwiedzić żyjących krewnych. Ale może powinno to być tak jak z feriami zimowymi, że różne województwa mają święto zmarłych w różnych okresach. |
niezła fotka Forum fotografów Aparaty cyfrowe - recenzje najwfajniejszych modeli np.aparatów cyfrowychHP |